wtorek, 3 maja 2011

Niespełnione obietnice...

Zmieniłem "witacza" na moim blogu, aby jednak "czas nie zaćmił i niepamięć", zostawiam go poniżej. Oczywiście, obietnicy, choć do polityki mi daleko i politykiem nigdy nie byłem, nie spełniłem...

"Witam. Zaniedbałem nieco tego bloga. Cóż, organizacja redakcji od podstaw, pierwsze miesiące kształtowania zespołu redakcyjnego i wydawania nowego tytułu zawsze są czaso i pracochłonne, zwłaszcza, gdy robi się to przy niewielkich nakładach sił i środków. Miałem uzupełniać stronę na bieżąco moimi felietonami z Expressu Płockiego, ale zabrakło już na to czasu.

Teraz czas jest, za to Expressu brak, bowiem po pół roku intensywnej pracy przyszło mi się pożegnać z redakcją. Na ten moment proponuję taką zabawę, że systematycznie będę uzupełniał bloga felietonami, a na koniec przygotuję niespodziankę, która zapewne wszystkim wyjaśni o co biega...

Zapraszam do lektury!"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz