Ponieważ prezydent podpisał przyjętą w ekspresowym tempie ustawę hazardową, proponuję rozpocząć już dyskusję nad jej nowelizacją. Od razu się przyznam, że jestem pod mocnym wpływem lobbystów. Mieszkańców zapomnianych miasteczek oraz mniej lub bardziej anonimowych hazardzistów.
Otóż powstał taki pomysł, by bez przewracania nowej ustawy do góry nogami, wyznaczyć w każdym powiecie, albo województwie najbiedniejszą gminę, w której hazardowi będzie można poświęcać się bez ograniczeń i wybudować tam kasyna z prawdziwego zdarzenia. W pozostałych miejscach hazardu zabronić. Wzorem kraju Wielkiego Brata zza oceanu.
Tam generalnie hazard jest zabroniony (trudno to uwierzyć, ale to fakt) poza dwoma enklawami. Nazywają się Las Vegas i Antlantic City. Co piątek ciągną do tych miejsc pielgrzymki hazardzistów by do woli i bez ograniczeń oddawać się swojemu nałogowi.
Pod Płockiem takie Las Vegas można by zorganizować np. w Bulkowie. Albo nie, Bulkowo już swoją szansę i kasę z Banku Światowego oraz urzędu marszałkowskiego dostało. Jak z niej skorzystało ustala teraz prokuratura. Proponuję zatem pobliską Małą Wieś, lub Bodzanów. Tam napływ kapitału jest jak najbardziej pożądany, mieszkańcy aż piszczą z bezrobocia.
I jest miejsce na nową osadę Las Mała Wieś, np. na terenach po zamkniętej cukrowni. Jakoś mieszkańcom tamtych rejonów nie przypadła do gustu propozycja zbudowania elektrowni wiatrowych, może na hazard się zgodzą. Urząd marszałkowski środków unijnych nie poskąpi na inwestycje, które z pewnością przyciągną przemysł rozrywkowy, hotelowy, restauracyjny i pokrewne przyczyniając się do rozwoju obszarów nie tylko wiejskich w gminie, jak nie wiadomo co, a i hazardziści będą ukontentowani.
Rafał Wereszczaka
Express Płocki, 8 grudnia 2009 r.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz